Paweł Silbert

Paweł Silbert

o mieście i o sobie

Paweł Silbert

o mieście i o sobie

Paweł Silbert

o mieście i o sobie

Paweł Silbert

o mieście i o sobie

Paweł Silbert

o mieście i o sobie

Paweł Silbert

o mieście i o sobie

Paweł Silbert

o mieście i o sobie

Paweł Silbert

o mieście i o sobie

Najważniejszą część mojej dotychczasowej aktywności zawodowej stanowi praca w samorządzie. Czuję się dumny z tego, że mieszkańcy powierzyli mi funkcję prezydenta i już kilkanaście lat wspólnie zmieniamy nasze miasto. Jaworzno pięknieje dzięki nam wszystkim.

Zapoczątkowaliśmy nową miejską tradycję

Jaworznickie Święto Rodziny trwało dwa dni. W pierwszym Planty tętniły życiem i radością dzieci. W drugim – największą radość odczuwali rodzice maluchów, sadząc drzewa z ich imionami w Parku Nowych Mieszkańców na Chrząstówce. Zapraszam do przeczytania wywiadu, którego udzieliłem gazecie Extra.

 

T.Pstrucha: W niedzielę rodzice zasadzili pierwsze drzewa swoich dzieci w Parku Nowych Mieszkańców. Czy liczy Pan, że Ci wszyscy nowi obywatele Jaworzna wrosną tu na stałe i będą się rozwijać w naszym mieście jak zasadzone drzewa noszące ich imiona?

- Mam nadzieję, że tak będzie. Co więcej, chciałbym żeby ci na razie bardzo młodzi ludzie dorastali tutaj i w przyszłości rozwijali siebie, swoje rodziny i miasto. Jeżeli pierwszym krokiem do następnego pokoleniowego utożsamiania się z Jaworznem będzie to posadzone symboliczne drzewo, to tylko mogę się z tego cieszyć. Patrząc z jakim zapałem młodzi rodzice, ich dzieci i dziadkowie sadzą te dęby czułem się szczęśliwy. Ich zaangażowanie i zapał były najlepszą odpowiedzią czy ten pomysł ma sens. Wszyscy podkreślali to, że w wymiarze symbolicznym takie własne drzewo – dąb, będzie pięknym, żywym pomnikiem znaczenia rodziny. Wielu deklarowało, że będą tu regularnie i przekażą obowiązek opieki nad tym dębami przyszłym pokoleniom. Może się z tym wiązać wiele ciekawych historii. Może te dzieci poznają tu miłość życia, a w przyszłości przyjdą tu kiedyś ze swoimi dziećmi i wnukami... To byłaby piękna historia Jaworzna.

Park Nowych Mieszkańców nosi wymiar symboliczny – pokazuje jak ważne dla władz Jaworzna są rodziny oraz nowe pokolenia jaworznian?

- Zapoczątkowaliśmy w pewien sposób nową miejską tradycję. Od wieków sadzono drzewa czcząc ważne wydarzenia. Na dworach królewskich w ten sposób manifestowano przyjście na świat nowego dziedzica, zmianę koronowanych głów, święta państwowe. To również polskie tradycje, współcześnie sadzimy choćby drzewa przyjaźni, symbolizujemy ważne inwestycje, a prywatnie każdy zapewne zna słynne przysłowie jakie to powinności stoją za prawdziwym mężczyzną. Nieprzypadkowo jest tam mowa o zasadzeniu drzewa (śmiech).

Jaworznicka Karta Dużej Rodziny; zagospodarowanie przestrzeni publicznych, aby były przyjazne dla rodzin (np. nowe place zabaw, planowany wodny plac zabaw na Plantach) są elementem jaworznickiej polityki prorodzinnej. Czy uda się dzięki niej odwrócić niekorzystne zjawiska demograficzne?

- Z perspektywy miejskości ważne jest tworzenie takich warunków żeby mieszkańcy mieli łatwiej. Łatwiej w rozumieniu codziennego życia, decyzji o założeniu rodziny, zarabiania na nią, zbudowania domu, kupienia mieszkania, edukacji i zabezpieczenia przyszłości dzieciom. To też tak prozaiczne czynności jak sprawne poruszanie się po mieście, możliwość skorzystania z nowoczesnej komunikacji publicznej, czyste środowisko i skorzystanie z atrakcyjnych przestrzeni. Żeby zobaczyć jak zmieniło się Jaworzno wystarczy wybrać się na spacer, przejechać między dzielnicami - to są słowa samych mieszkańców, które pojawiają się w rozmowach na ulicach, w internecie. Mamy naprawdę dojrzałe i mądre społeczeństwo. Zdaję sobie sprawę, że przy wyższym standardzie życia zwiększają się również oczekiwania mieszkańców, stąd pomysły na nowe inwestycje i wydarzenia, które mają angażować ludzi i służyć do ciekawego spędzania czasu. Bardzo bym chciał żeby odwrócił się ogólnokrajowy trend niżu demograficznego i ważna jest tu rola samorządu. Niestety nie wszystko jest takie proste i zależne od jednej decyzji tego czy innego włodarza miasta. Te strategiczne decyzje zapadają na poziomie państwa. Warto pamiętać z ilu naczyń połączonych składa się dobrze poukładana, efektywna polityka prorodzinna.

Jaworznickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego dowiodło, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na nowe mieszkania w Jaworznie. Teraz dołączyli także komercyjni deweloperzy, budujący nowe osiedla. Jeden z nich stwierdził wręcz, że rozpoczyna się „moda” na mieszkanie w Jaworznie – zgłaszają się do niego dziesiątki chętnych z Chrzanowa, Sosnowca czy Oświęcimia. Jak pan myśli, czy to już faktycznie „moda” i czy ten trend się utrzyma?

- Docierają do mnie takie sygnały. Każda taka informacja oczywiście jest pozytywna i motywująca. Moi współpracownicy wiedzą, że to dla nas nowe wyzwania, i żeby absolutnie nie zatrzymywać się w miejscu, tylko zwiększać nasze moce do przyciągania nowych mieszkańców i inwestorów. Od prezesa JTBSu wiem, że jaworznickie mieszkania cieszą się coraz większą popularnością wśród ludzi spoza Jaworzna, którzy chcą się u nas osiedlić. Inwestycje mieszkaniowe są realizowane także przez prywatnych deweloperów i stąd też płynie taki sygnał, że zainteresowanie Jaworznem jest duże. Jeśli to już moda, to niech nie mija.

Może to efekt budowania wizerunku miasta nowoczesnego, opartego na emobility, z ekologiczną komunikacją i terenami rekreacyjnymi, w którym dobrze się żyje?

- Zrobiliśmy duży krok naprzód w tych dziedzinach. Ostatnia wizyta w Warszawie w Ministerstwie Rozwoju i dyskusja nad ustawą o emobility i kolejnych projektach – jak np. strefa autonomicznych pojazdów, utwierdziła mnie w przekonaniu, że ten odważny krok w nowoczesność już się opłaca. Z roli miasta aspirującego do jakichś ról, wyrośliśmy na lidera rozwiązań emobility. Nasze pomysły i konkretne rozwiązania są nie tylko dobrze odbierane, wręcz stają się wyznacznikiem do dalszych prac ministerialnych i nabierają realnych kształtów. Ten dobry wizerunek cieszy mieszkańców i być może również to przyciąga nowych.

Z drugiej strony najliczniejszą grupę wiekową jaworznian stanowi pokolenie wyżu demograficznego lat 80-tych – a to oni teraz zakładają rodziny, im rodzą się dzieci. Zapewne często ma Pan okazję porozmawiać z mieszkańcami z tej właśnie grupy. Czy z tych rozmów wnioskuje Pan, że miasto spełnia ich oczekiwania? Które sfery wymagają jeszcze intensywniejszej uwagi?

- Sam mam syna z tego pokolenia, duża część moich współpracowników to również pokolenie z lat 80. Tak jak wszyscy mieszkańcy z którymi się spotykam i rozmawiam, mają wpływ na to jak wygląda miasto, żyją w nim na co dzień, mają rodziny, znajomych, obserwują i wyciągają wnioski, które później przekładamy na konkretne decyzje. To często zupełnie inne spostrzeżenia wynikające też z tego, że każde pokolenie ma nieco inny sposób myślenia. Dla przykładu, młodzi ludzie zwracają uwagę, że po wielkich inwestycjach infrastrukturalnych, zdecydowanie rośnie zapotrzebowanie na miejsca do atrakcyjnego spędzania czasu, wzrasta potrzeba utożsamienia się z miastem i integracji rodzinnej, na przykład podczas wydarzeń kulturalnych, sportowych, w fajnych plenerowych miejscach. Nie wymagają, by szły na to wielkie pieniądze, oczekują za to wysokiej jakości i dbania o szczegóły, i w tym kierunku zmierzamy.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

TOP

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information